Referencje

Ewa Świtoń

„Trafiłam do Dorotki w stanie granicznego przemęczenia fizycznego i psychicznej frustracji. Już pierwsza sesja przyniosła ogromną ulgę. Puściły długo zbierane napięcia, zniknęła gonitwa myśli. To było jak długo wyczekiwany powrót do domu, jakby życie ponownie zagościło w moim ciele. W pewnych, ale i pełnych uważności rękach Doroty dzieją się cuda. Polecam z serca.”

Basia Przerwa

„Dorotko, moje wrażenia po zabiegu były takie: Czułam się rozkołysana, miałam wrażenie że, poruszasz moim ciałem we wszystkie strony świata, nie oczywistość pewnych ruchów, kierunków i zmiana dynamiki poruszania ciałem dawała poczucie dotarcia do wszystkich partii ciała. To było wrażenie „budzenia ze snu” moich mięśni i kości. Czułam, że się rozciągam i rozluźniam. Czułam się dobrze w swoim ciele!”

Dorotka F.

„Kiedy położyłam się na specjalnie przygotowanym stole miałam obawy, ale po chwili wszystkie zniknęły i podałam się  niezwykłej podróży. Na początku moje ciało , jeszcze spięte i niechętnie poddając się zaczęło płynąć razem z Doroty ruchami. Mówiłam do  swojego ciała. Zaufaj, odpuść, daj się prowadzić. Pod koniec miałam wrażenie, że razem z Dorota jesteśmy w jakimś magicznym tańcu. Moje stawy zrobiły się elastyczne a Ciało lekkie (a to ważne bo ważę ok 100 kg) jak piórko. Po zabiegu czułam się bardzo wypoczęta, trochę „sponiewierana’, zaskoczona ale w pewnym błogostanie. Napięcie w mięśniach puściły, ból w okolicy żeber też  i chciało mi się tańczyć. Polecam wszystkim tym, którzy lubią nieoczywiste i nieoczekiwane  zmiany. Nie tylko w ciele ale w umyśle i myśleniu. Dorota.”

Basia S.

„Po masażu refleksji kilka…
Jeszcze leżę, w ciele ciepło, wszystko pulsuje jednakowo w każdym miejscu. Czuję się obszerniejsza a jednocześnie bliższa siebie, w jednym rytmie. Podczas masażu moje ciało jak instrument reagowało na dotyk. Raz lekki raz silniejszy i odpowiadało wibracją, ruchem, mruczeniem. W środku jakby tworzyła się muzyka, taniec. Coraz bardziej elastyczne ścięgna naciągały się i kurczyły, stawy przyjmowały impuls a kości przemieszczały się. Oddech gładko szedł wraz z ruchem, płynnie, połączony z intencją masażysty. Moje ciało tańczyło, tak jak masażysta grał. Zgrany duet. Coś się przebudzało, rozpuszczało, rozświetlało…..Dobrze.”